Świątynia Artemidy w Efezie

Świątynia Artemidy w Efezie

Już od wielu lat, właściwie całych stuleci, Grecja i Azja Mniejsza stanowi jedno z najpopularniejszych miejsc w oczach turystów. Nic dziwnego, w końcu starożytna Grecja uchodzi za kolebkę naszej europejskiej kultury i cywilizacji. Niegdyś swoimi granicami sięgała dzisiejszej Turcji. To właśnie w tym państwie mieści się Efez, z którego wywodzi się między innymi wielki filozof Heraklit (jeden z pierwszych filozofów na świecie!). Tutaj też znajdowała się świątynia, która ma swe miejsce na liście Siedmiu Cudów Świata. Mowa rzecz jasna o Świątyni Artemidy w Efezie. Jakie były jej dzieje i co nam po niej pozostało?

Burzliwe losy Artemizjonu

Zanim przejdziemy do najbardziej tragicznego dnia w jej historii, zacznijmy od samego początku. Uznaje się, że nad jej budową czuwał ponad 500 lat p.n.e.na poły legendarny wielce majętny Krezus, więc ostatni król Lidii (obecnie jego imię jest synonimem wielkiego bogacza). Stawianie tego miejsca kultu poświęconego greckiej bogini łowów trwało około 120 lat, a w dzieło to zaangażowani byli między innymi głośni Poliklet oraz Fidiasz. W centralnym miejscu budowli znajdował się posążek Artemidy (stąd też wzięła się jego nazwa – Artemizjon). Nie zachował się do naszych czasów, natomiast znamy go z całkiem licznych opisów. Był więc, jak na wyobrażenie bogini przystało, przybrany drogimi ozdobami, w tym choćby czarnym kamieniem o wdzięcznej nazwie – chryzelefantyna.

Czemu figurka nie ostała się do naszych czasów? Musimy się przenieść do 356 r.p.n.e., kiedy to szewc Herostrates puścił ją  z dymem. Otrzymał za tę zbrodnię wyrok śmierci, poza tym na śmierć miało być takżę jego nazwisko (damnatio memoriae). Drugie, by go bardziej obeszło, gdyż głównym celem jego czynu wedle zapewnień historyków było pragnienie zapisania się w annałach historii. Cóż, udało mu się, gdyż drugi z wyroków nie został przeprowadzony zbyt skrupulatnie. Zapisek o szalonym szewcu i jego zbrodni na bogini zachował się bowiem u Teopompa.

Co z niej pozostało?

Dziś po słynącej z przepychu świątyni pozostały jedynie ruiny, choć i one mają wielką, historyczną wagę i przyciągają uwagę nie tylko sentymentalnych miłośników ruin.Po tym jak doszczętnie spłonęła, zrekonstruowano ją pieczołowicie, jednak w kolejnych stuleciach nie omijały jej nieszczęścia, które niejako przypieczętowała inwazja burzycielskich Gotów…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *